Dlaczego nie widzisz sensu życia?

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu padło pytanie

Jak mam się przekonać, skoro nie widzę sensu?

Ja widzę to tak.

Przede wszystkim zadałbym sobie pytanie – czy taki stan mi odpowiada.
Jeśli tak – siedziałbym w fotelu i pewnie nie zaglądał nawet do internetu, bo po co.
Jeśli nie – miałbym dwie możliwości:

1. Poddać się i nic nie zmieniać.
2. Próbować zacząć działać.

Możliwość 1
Nic nie zyskuję. Brak działania jest jednoznaczny z krzywdzeniem siebie. Tak naprawdę to też działanie – zaniechanie. Odczuwam ciągłe cierpienie. W końcu będę musiał coś z tym zrobić, jeśli cierpienie osiągnie odpowiedni poziom. Wtedy będzie to pewnie działanie pod wpływem impulsu i mogę zrobić albo coś nieprzemyślanego i jeszcze bardziej powiększyć cierpienie albo w końcu zacząć coś zmieniać w dobrym kierunku (zmniejszenie cierpienia) i przejść do punktu 2.

Możliwość 2
Pytanie jak bardzo zależy mi, żeby coś zmienić. Jeśli tylko trochę to wprowadzam małe zmiany, jedna na raz. Np. Wstaję 10 minut wcześniej, ścielę łóżko i piję herbatę patrząc w dal. Już samo to daje jakąś zmianę. Raczej nie na gorsze. Jeśli na gorsze – zawsze mogę wrócić do tego co było. Jeśli na lepsze – po paru tygodniach wprowadzam kolejną zmianę. Wstaje jeszcze trochę wcześniej i idę dłuższą drogą do szkoły / pracy. Obserwuję przyrodę i architekturę. Nie wiem jak te działania na mnie wpłyną jednak na pewno wyrwą mnie z monotonii. Zawsze mogę wrócić na fotel.

Nie widzieć sensu mogę z wielu powodów, np.:
A. Brak wiary we własne siły (i tak nic mi się nie uda, zawsze wszystko zawalam, jestem beznadziejny).
B. Mam pecha i mimo wielkich starań zawsze wszystko się wali, życie jest przeciwko mnie.
C. Zarobiony jestem, nie mam czasu na nic.
D. Próbowałem już wielu rzeczy, ale nic mnie nie zainteresowało.
E. Przydarzyła mi się w życiu tragedia, uważam, że życie jest złe i niesprawiedliwe.
F. Mam depresję. Idę do specjalisty, który pomoże mi albo w sposób farmakologiczny albo inny.
G. Inny powód.

Pomóż mi proszę zrozumieć dlaczego nie widzisz sensu życia?

 

Podziel się z innymi:

Wpadłeś w monotonię i nie widzisz sensu życia?

Zrób mały eksperyment.

Żyj na własnych warunkach.
Przejmij kontrolę nad swoim życiem.

MUSISZ wstawać wcześnie rano?

ZDECYDUJ, że chcesz wstawać jeszcze wcześniej i zrób coś dla siebie.
Pościel łóżko – bo MOŻESZ. Ta prosta czynność daje satysfakcję i tanim kosztem możesz odnieść małe zwycięstwo.

Małe zwycięstwa budują wiarę w siebie i dają siłę gdy przychodzą trudniejsze chwile.

Zacznij dbać o swoje zdrowie. Chodź na spacery, pobiegaj, medytuj.

Zrób cokolwiek dla siebie.

Takie podejście bardzo mi pomogło.

 

Warto zobaczyć:

Podziel się z innymi:

Uważność w walce z depresją

Użyj wyobraźni.

Chorujesz na przewlekłą chorobę.

Lekarz daje Ci wybór:

1. Będziesz przez dwa lata systematycznie brał lekarstwa (mogą wystąpić skutki uboczne).

2. Będziesz uczęszczał na terapię opartą o rozwijanie uważności i medtację.

Co wybierasz?

Najnowsze badania wskazują, że w przypadku depresji oba rodzaje leczenia dają bardzo podobne, pozytywne rezultaty w zakresie nawrotów oraz jakości życia.

Jeśli cierpisz na depresję, skontaktuj się z lekarzem i skonsultuj swój indywidualny przypadek.

Czy masz depresję czy nie – polecam świtną prezentację o uważności

 

Podziel się z innymi: