Jak ulepszyć siebie od zaraz i dlaczego warto

Obejrzałem świetny urywek wykładu prof. Jordana B. Petersona.

Dlaczego warto go posłuchać? Jest on psychologiem klinicznym i profesorem psychologii na Uniwersytecie Toronto.

Poniżej luźne tłumaczenie:

Najpierw szybkie wprowadzenie DLACZEGO ulepszać siebie?
– Abyś nie musiał już cierpieć w głupi sposób więcej niż musisz i być może inni wokół Ciebie również.
– Jeśli nie zorganizujesz się poprawnie – słono za to zapłacisz Ty i ludzie wokół Ciebie.
Możesz powiedzieć, że masz to „gdzieś”, ale to nie prawda. Tak na prawdę zależy Ci na tym, bo jeśli zaczniesz odczuwać ból, zacznie Ci na tym zależeć. Bardzo rzadko się zdarza, aby ktoś, kto doświadcza wielkiego bólu nie przyznał, że nie byłoby lepiej, gdyby był w innej sytuacji.

A więc CHCESZ się pozbierać aby nie cierpieć więcej niż to potrzebne.

Teraz pytanie brzmi, co możesz zrobić, aby się ogarnąć.

Zacznij od tego:

Rozejrzyj się za czymś co Cię wkurza i zobacz czy możesz to naprawić

Możesz to zrobić na przykład siedząc w swoim pokoju i przeprowadzić coś na zasadzie rozważania:

OK, jeśli chciałbym spędzić w tym pokoju następne 10 minut aby go ulepszyć, co musiałbym zrobić?

Musisz zadać sobie to pytanie, to nie wydarzy się samo. Rzeczy w pokoju zaczną nagle się pojawiać, wiesz – o, tu jest sterta papierów, która od jakiegoś czasu mnie męczy – może mały porządek tam, byłby dobrą rzeczą. Za monitorem są jakieś śmieci, których nie przeglądałeś od jakigoś pół roku. Rzeczy były by lepsze, gdyby było mniej kurzu, kable od komuptera były powiązane.
Jeśli pozwolisz sobie na rozważnie rozszerzenia przestrzeni, w której egzystujesz w danym momencie, nagle zaczną Ci sie pojawiać różne rzeczy, które moższe poprosu poprawić. Jeśli przyszedłbyś do mnie na psychoterapię, najprostrzą rzeczą od której byśmy zaczęli, byłaby organizacja Twojego pokoju. Pomyślisz, „Cóż czy to jest psychoterapia?”. To zależy jak pojmujesz granice swojej istoty. Powiedziałbym również – zacznij, gdzie możesz zacząć. Jeśli coś ogłasza Ci się, jako coś co mogłoby być naprawione wtedy – hej! Napraw to. Napraw tak setki rzeczy i Twoje życie bardzo się zmieni.
Często mówię ludziom

Napraw rzeczy, które powtarzasz codziennie

Ludzie myślą o nich jako o trywialnych. Wstajesz, myjesz zęby, jesz śniadanie, masz swoje procedury, które wykonujesz codziennie. To prawdopodobnie pochłania połowę Twojego życia. Ludzie myślą, że to sprawy doczesne – „nie muszę na nie zwracać uwagi”. Nie, nie, to jest dokładnie nie tak. Rzeczy które robisz codziennie, są najważniejszymi rzeczami jakie wykonujesz, wygrywają w przedbiegach. Wszystko co musisz zrobić, żeby to zrozumieć to policzyć. Od razu zrozumiesz.
A więc setki małych usprawnień w domenie twojej osoby staje się dożo mniej „śmieciowych” i jest mniej pułapek, w które możesz wdepnąć. To jest w świetle idei Junga, jak już masz swój umysł i emocje ogarnięte razem i coś z nimi zrobisz wtedy możesz rozszerzyć to jak patrzysz na siebie i zacząć naprawiać rzeczy w dalszym zakresie.
Czasem nie wiesz jak to zrobić. Wyobraź sobie, że idziesz ciemną uliczką i podchodzi do Ciebie gość, wygląda na alkoholika, schizofrenika, żyje na ulicy od dziesięciu lat. Napatoczył się na Ciebie i prosi Cię o coś. To jest problem. Byłoby dobrze, gdybyś mógł go naprawić, ale nie masz zielonego pojęcia jak to zrobić. Obchodzisz to z daleka i znajdujsze coś, co możesz naprawić. Bo jeśli zabierzesz się za rozwiązywanie jego problemu, to nie tylko jest mało prawdopodobne, że mu pomożesz, ale prawdopodobnie zrobisz sobie krzywdę.
Jak już zaczniesz widzieć rzeczy, które wymagają poprawy, to nie znaczy, że Ty musisz je wszystkie naprawić tu i teraz. Musisz mieć trochę pokory. No wiesz, nie podchodzisz do helikoptera, który nie działa i nie grzebiesz w nim. Muszisz pozostać w domenie swoich kompetencji. Ale przez większość czasu, gdy ludzie patrzą na swjoje życie, to bardzo interesująca rzecz do zrobienia. Lubię ideę naprawiania swojego pokoju, bo możesz ją wykonać niezwłocznie. Iść tam gdzie mieszkasz i powedzieć „OK, uczynię to miejsce lepszym, przez pół godziny. Co powinienem zrobić?” Muszisz ZAPYTAĆ i rzeczy zaczną wyskakiwać jak szalone. Częściowo dlatego, że umysł ludzki to bardzo dziwna rzecz. Jak tylko dasz mu cel, zaczyna przekofigurowywać świat aby do niego dążyć. Właściwie możemy zacząć od tego co widzisz, na początek. Jeśli dasz umysłowi zadanie, to musi być jakieś autentyczne zadanie i masz spójne myśli, emocje i ciało, to (Twój) świat zrekonfiguruje się dookoła tego celu. To bardzo dziwne, ale to technicznie prawda. Najlepszym przykładem jest ten film, który pewnie widzialiście, gdzie trzeba liczyć podania pomiędzy drużyną białych i czarnych. W trakcie filmu wychodzi goryl między tymi ludźmi a Ty go nie widzisz (tł. rzeczywiście widziałem ten eksperyment wcześniej i nie wiedziałem goryla; tutaj wariant tego eksperymentu, ale pamiętaj, że wiesz już o co chodzi https://www.youtube.com/watch?v=Ahg6qcgoay4). Ten eksperyment pokazuje, że widzisz to na co zwracasz uwagę, swój cel. Jeśli to miałaby być jedyna rzecz, której nauczysz się studiach to ta byłaby dobra. Widzisz to, w co celujesz. Jednym z wniosków, które możesz wysnuć to

Uważaj w co celujesz

To na czym się skupiasz określi to w jaki sposób objawia się Tobie świat. Jeśli więc świat objawia Ci się w bardzo negatywny sposób, jedną z rzeczy, o które powinieneś zapytać to

Czy celuję w odpowiednią rzecz?

Nie próbuje obniżać wagi niczyich problemów do niewłaściwych rozmiarów. Ludzie zostaja powaleni na kolana z bardzo różnych powodów. Chorują, mają wypadki zdarzają się im losowe rzeczy, ale wciąż jest to bardzo ważne pytanie, które trzeba sobie zadać.

 

Podziel się z innymi:

Uważność w walce z depresją

Użyj wyobraźni.

Chorujesz na przewlekłą chorobę.

Lekarz daje Ci wybór:

1. Będziesz przez dwa lata systematycznie brał lekarstwa (mogą wystąpić skutki uboczne).

2. Będziesz uczęszczał na terapię opartą o rozwijanie uważności i medtację.

Co wybierasz?

Najnowsze badania wskazują, że w przypadku depresji oba rodzaje leczenia dają bardzo podobne, pozytywne rezultaty w zakresie nawrotów oraz jakości życia.

Jeśli cierpisz na depresję, skontaktuj się z lekarzem i skonsultuj swój indywidualny przypadek.

Czy masz depresję czy nie – polecam świtną prezentację o uważności

 

Podziel się z innymi: